»Myśl ks. Bosko

Czyńcie szybko dzieła dobre, bo może zabraknąć wam czasu.

czytelnia

Dekret o heroiczności cnót Matusi Małgorzaty

dodano: 23 października 2006

kategorie: formacja

CONGREGATIO DE CAUSIS SANCTORUM
TAURINENSIS
BEATIFICATIONIS et CANONIZATIONIS
SERVAE DEI
MARGARITAE OCCHIENA vid. BOSCO
MATRISFAMILIAS
(1788-1856)

DEKRET O HEROICZNOŚCI CNÓT

"Niewiastę dzielną któż znajdzie? Jej wartość przewyższa perły... Powstają synowie, by szczęście jej uznać" (Księga Przysłów 31, 10.28).

Minęło już 150 lat od chwili śmierci Małgorzaty Occhiena w jej ubogim pokoju w Turynie-Valdocco. Jej odejście wywołało szczerą żałobę wśród salezjanów i chłopców, którzy pokochali ją tak, jak się kocha matkę. Ta kobieta całkowicie się poświęciła dla nich, tak że można było wykrzyknąć chórem: "To była święta!". Jednym z pierwszych, który to powiedział, był ks. Jan Bosko, jej święty syn, który w ocenieniu jej wyszedł poza więzy krwi. Stało się to natychmiast powszechnym przekonaniem, nie tylko w kręgu Oratorium, ale także na zewnątrz niego.

Małgorzata Occhiena urodziła się w Capriglio, w prowincji Asti, 1 kwietnia 1788 roku. W samym dniu swoich urodzin została ochrzczona w kościele parafialnym. Pozostała w swoim regionie do chwili swojego małżeństwa z Franciszkiem Bosco, który został wdowcem w wieku 27 lat. Z nim przeniosła się do Becchi, w gminie Castelnuovo d?Asti. Po przedwczesnej śmierci męża Małgorzata musiała sama uporać się z utrzymaniem rodziny w czasie wielkiego głodu. Mieszkała z nią matka zmarłego męża, sparaliżowana i potrzebująca opieki; Antoni, syn z pierwszego małżeństwa Franciszka i dwóch synów: Józef i Jan (przyszły ks. Bosko). Jako kobieta silna i mądra, sprawiedliwa i stała w swoich decyzjach Małgorzata prowadzi życie wstrzemięźliwe i umiarkowane. W chrześcijańskim wychowaniu dzieci jest surowa, łagodna i rozsądna. I tak pomaga wzrastać trzem chłopcom o charakterze bardzo różnym, ale nie sprowadza ich do takiego samego poziomu i nie zadręcza ich. Zmuszona do podejmowania wyborów czasem dramatycznych ? takich jak wysłanie swojego najmłodszego syna z domu w celu zachowania pokoju w rodzinie i umożliwienia mu podjęcia nauki ? popiera z wiarą i nadzieją skłonności synów, pomagając im dojrzewać we wspaniałomyślności i przedsiębiorczości. Towarzyszy z miłością Janowi aż do kapłaństwa i potem, kiedy pozostawia dom w Becchi i jest z nim pośród ubogich i opuszczonych chłopców w Turynie. Tam przez dziesięć lat (ostatnich lat swojego życia) Małgorzata poświęca się bez oszczędzania siebie posłannictwu ks. Bosko i początkom jego dzieła. Jest pierwszą i główną współpracownicą salezjańską. Jej aktywne miłosierdzie staje się matczyną inspiracją dla systemu uprzedzającego. Jest pierwszą współzałożycielką Rodziny Salezjańskiej, dając swój wkład w wychowanie takich świętych synów jak Dominik Savio i Michał Rua.

Niewykształcona, ale pełna tej mądrości, która pochodzi z góry, była pomocą dla wielu chłopców z ulicy, dzieci niczyich. Umieszcza Boga zawsze na pierwszym miejscu, spalając się dla Niego w życiu ubóstwa, modlitwy i ofiary.

Umiera w wieku 68 lat w dniu 25 listopada 1856 r. Towarzyszą jej w drodze na cmentarz liczni chłopcy, którzy ją opłakują tak, jak opłakuje się mamę.

Ostatecznie łaska Boża i ćwiczenie się w cnotach uczyniły Małgorzatę Occhiena matką heroiczną, mądrą wychowawczynią i dobrą doradczynią dla rodzącego się charyzmatu salezjańskiego. Mama Małgorzata jest osobą prostą, jakkolwiek zalicza się do tej arystokracji duchowej, która jaśnieje nadzwyczajną liczbą świętych matek żyjących w obecności Boga i w Bogu; w zjednoczeniu, na które się składają milczące, prawie że nieprzerwane, inwokacje.

Zapomina się często o tym, co jest najprostsze. "Rzeczą najprostszą", jaką Mama Małgorzata nie przestaje powtarzać poprzez przykład swojego życia jest ta: że świętość jest w zasięgu ręki, jest dla wszystkich i uaktualnia się w wiernym posłuszeństwie temu szczególnemu powołaniu, jakie Pan powierza każdemu z nas.

Świętość, jak napisał Ojciec Święty Jan Paweł II, jest "wysoką miarą zwyczajnego życia chrześcijańskiego" (List Apostolski Novo millennio ineunte, 31): życia każdego dnia, pozornie banalnego jak góry odzieży, którą Małgorzata cerowała i reperowała w czasie swoich pracowitych dni.

Przesłuchanie diecezjalne dotyczące sławy świętości zostało rozpoczęte w Turynie w 1995 roku. Odpowiednie Akta dotarły do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w 1996 roku. Positio super virtutibus zostało przekazane w roku 2000 i w tym samym roku spotkało się z przychylnym przyjęciem ze strony biegłych historyków. 26 maja 2006 roku Kongres Konsultorów Teologów wyraził swoją jednomyślną aprobatę co do heroiczności cnót. W końcu Księża Kardynałowie i Biskupi, którzy zebrali się na Sesji Zwyczajnej w dniu 17 października tego samego roku ? przy obecności Występującego o Proces ks. bpa Salvatore Boccaccio, biskupa Frosinone-Veroli-Ferentino ? uznali, że żyła w stopniu heroicznym cnotami teologalnymi, kardynalnymi i z nimi związanymi.

Niżej podpisany kardynał Prefekt złożył następnie dokładną relację z tego wszystkiego Ojcu Świętemu Benedyktowi XVI.

Jego Świątobliwość, przyjmując i zatwierdzając głosy Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, oświadczył w dniu dzisiejszym: Wiadomo, że Sługa Boża Małgorzata Occhiena, wdowa Bosko, matka rodziny, żyła w stopniu heroicznym cnotami teologalnymi Wiary, Nadziei i Miłości, zarówno względem Boga jak i bliźniego, jak również ? cnotami kardynalnymi Roztropności, Sprawiedliwości i Umiarkowania oraz innymi cnotami z nimi się łączącymi. Ojciec Święty polecił, aby ten dekret został opublikowany i włączony w akta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Rzym, 23 Października 2006

José Kard. Saraiva Martins
Prefekt

+ Edward Nowak
Arcybiskup Tyt. Luni
Sekretarz

« czytelnia

Komentarze

Ilość komentarzy: 0 dodaj komentarz »

Dodaj komentarz - pola oznaczone * są obowiązkowe



Oratorium im św. Jana Bosko w Łodzi nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych na stronie.
Prosimy o wzajemny szacunek i kulturę osobistą.

na górę